Początki Gimnazjum nr 10 w Rybniku to rok szkolny 1999 - 2000, gdy zgodnie z założeniami reformy systemu oświatowego w Polsce wprowadzono trzystopniowe szkolnictwo obowiązkowe (szkoły podstawowe, gimnazja, szkoły ponadgimnazjalne).
Wtedy w budynku Szkoły Podstawowej nr 3 im. św. Stanisława Kostki w Rybniku - Piaskach mieściły się cztery oddziały Gimnazjum nr 10, gdzie uczęszczało 121 uczniów (absolwenci SP 3 oraz SP 4 w Rybniku - Ligocie). Pierwszym dyrektorem gimnazjum została p. Grażyna Skorupa, a funkcję wicedyrektora pełniła p. Izabela Marcol - Perlak. Kadra pedagogiczna liczyła wtedy 14 nauczycieli. W kolejnym roku szkolnym do grona uczniowskiego dołączyły następne cztery klasy, ale już rok później Gimnazjum nr 10 czekały spore zmiany.
Decyzją władz miasta szkoła została przeniesiona do budynku byłej Szkoły Podstawowej nr 4 im. Stanisława Staszica w Rybniku- Ligocie, a oprócz młodzieży z SP 3 oraz wspomnianej SP 4 do obwodu szkolnego włączono również absolwentów Szkoły Podstawowej nr 28 im. Alojzego Szewczyka w Rybniku - Kamieniu (przez pierwsze dwa lata istnienia szkół gimnazjalnych absolwenci podstawówki w Kamieniu trafiali do Gimnazjum nr 14, które mieściło się w budynku SP 28). Dyrektorem Gimnazjum nr 14 był p. Tomasz Harsze.
Początek roku szkolnego 2001 - 2002 to moment bardzo ciężki dla całej społeczności Gimnazjum nr 10. Trudne zadanie stanęło przed nowym dyrektorem placówki, którą została p. Mariola Kostecka (dotychczasowy dyrektor SP 4). Należało bowiem zadbać o to, aby pomiędzy grupami młodzieży z różnych rybnickich dzielnic nie dochodziło do różnego rodzaju scysji (takie obawy pojawiały się w Ligocie, na Piaskach i Paruszowcu, a także w dzielnicy Kamień), ale trzeba było również stworzyć sprawny system dojazdów uczniów z najdalszych miejsc rejonu szkoły na zajęcia (problem popularnych "gimbusów"). Początkowo rzeczywiście dochodziło do stosunkowo nieprzyjemnych incydentów (różne fakty docierały nawet do miejscowej prasy i były komentowane na łamach różnych pism), ale po pierwszych dniach okazało się, że obawy były jednak płonne. Młodzież z różnych rybnickich dzielnic znalazła wspólny język bez większych problemów, grono pedagogiczne starało się nie dopuszczać do ewentualnych konfliktów, a rodzice szybko zauważyli, że szkoła w istocie zaczyna "żyć" jako zgodna wspólnota ambitnych młodych ludzi, którzy mogli w każdej sytuacji liczyć na swoich pedagogów. Pierwszy rok istnienia gimnazjum w dzielnicy Ligota pokazał, że młodzież w żaden sposób nie interesuje się sztucznymi - często - podziałami, a więzy przyjaźni najczęściej zastępowały jakiekolwiek sytuacje konfliktowe.
Trzeci rok działalności Gimnazjum nr 10 w Rybniku to także pierwsze sukcesy. Na terenie placówki zaczęły działać funkcjonujące do dzisiaj koła zainteresowań czy szkolne media, a uczniowie odnosili pierwsze duże sukcesy.
Dziś możemy czuć się dumni z pierwszego rocznika absolwentów, bo nasi ówcześni uczniowie aktualnie są już w wielu wypadkach studentami najlepszych polskich uczelni wyższych. Niejako "po drodze" wielu z nich odnosiło sukcesy podczas nauki w szkołach średnich, co wskazuje na dobrą "drogę" obraną przez nauczycieli i rodziców związanych z naszym gimnazjum. Zresztą kolejni absolwenci potwierdzają to swoją postawą i osiągnięciami w wielu dziedzinach.
Rok 2007 był rokiem szczególnym, ponieważ przyjęliśmy imię Jana Pawła II.